Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą portret psychologiczny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą portret psychologiczny. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 lutego 2013

Maria Nurowska „Hiszpańskie oczy”


Po tę pozycję sięgnęłam z polecenia największej zagorzałej czytelniczki, jaką znam, czyli mojej mamy. Nie znam nikogo, kto czytałby tak wiele od tylu lat. Zawsze wracała z biblioteki z siatką kilku książek, które pochłaniała w każdej wolnej chwili. Zawsze o nas dbała, ale zdarzało się, że zaczytawszy się w dobrą lekturę, zapominała o codziennych obowiązkach. Tak było i tym razem. Jak sama mówi, nie da się już nabrać na kiepską próbę pisarstwa i zwrócenia na siebie uwagi przez pisarza. Jednym słowem, wie doskonale, co jest dobre i po co warto sięgnąć.

Emma Donoghue "Pokój"



Istnieją książki, po lekturze których ciężko jest wrócić do normalności. Takie, które zapadają głęboko w pamięć, szokują, nie pozwalają przejść obojętnie, nakazują się zatrzymać i zastanowić nad otaczającym nas światem.

"Pokój" Emmy Donoghue jest właśnie pozycją, która głęboko szokuje i nakazuje zastanowić się nad życiem i naszą rzeczywistością. Kilka dni po przeczytaniu, książka ta nadal świdruje w moim umyśle i ciężko jest znaleźć odpowiednie słowa, aby ją opisać.